Dramatyczne chwile przeżyli rodzice dwumiesięcznego chłopca, który z wysoką gorączką i poważnymi problemami zdrowotnymi wymagał natychmiastowej pomocy lekarzy. Dzięki błyskawicznej reakcji policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku dziecko bezpiecznie i szybko trafiło do szpitala w Opolu.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 7 lipca, na drodze krajowej nr 45. Do patrolu kluczborskiej policji podjechał zdenerwowany kierowca skody. Mężczyzna poinformował funkcjonariuszy, że przewozi swojego dwumiesięcznego syna, który ma 41-stopniową gorączkę oraz problemy z nerkami.
Jak przekazał ojciec, chłopiec jest wcześniakiem i od urodzenia zmaga się z problemami zdrowotnymi. Tego dnia jego stan gwałtownie się pogorszył i konieczne było jak najszybsze dotarcie do szpitala. Kierowca obawiał się jednak, że z powodu prowadzonych remontów na trasie, ruchu wahadłowego i tworzących się zatorów nie zdąży na czas.
W tej sytuacji liczyła się każda minuta. Policjanci natychmiast poinformowali o zdarzeniu dyżurnego jednostki i podjęli decyzję o pilotażu samochodu. Korzystając z sygnałów uprzywilejowania, sprawnie i bezpiecznie eskortowali rodzinę do jednego z opolskich szpitali.
Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy oraz sprawnej koordynacji działań rodzice z dzieckiem w porę dotarli pod opiekę lekarzy. Jak poinformowała policja, chłopiec pozostaje pod opieką specjalistów i wraca do zdrowia.
Ta interwencja pokazuje, że służba w Policji to nie tylko ściganie sprawców przestępstw i dbanie o bezpieczeństwo na drogach, ale również niesienie pomocy w sytuacjach, gdy zagrożone jest ludzkie życie. W takich momentach profesjonalizm, szybkie podejmowanie decyzji i zaangażowanie funkcjonariuszy mogą mieć kluczowe znaczenie.
Życzymy małemu pacjentowi szybkiego powrotu do pełni zdrowia.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kluczborku.


478

























