Liczyła się każda sekunda, a zamknięte drzwi do mieszkania stanowiły poważną przeszkodę. Dzięki czujności rodziny, pomocy sąsiedzkiej oraz zdecydowanej reakcji policjantów z Komenda Miejska Policji w Opolu udało się uratować życie 67-letniego mieszkańca Opola.
Niepokojące zgłoszenie od córki
Dyżurny Komisariatu Policji II w Opolu otrzymał zgłoszenie od zaniepokojonej kobiety, która od dłuższego czasu nie mogła skontaktować się ze swoim ojcem. 67-latek nie odbierał telefonu ani nie otwierał drzwi mieszkania, w którym na co dzień przebywał wraz ze swoją schorowaną, 88-letnią matką.
Dodatkowo kobieta przekazała, że z balkonu sąsiedniego mieszkania widać jej ojca leżącego na podłodze bez oznak ruchu.
Szybka decyzja i wejście przez balkon
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów z Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Opolu. Funkcjonariusze po przybyciu potwierdzili, że drzwi do mieszkania są zamknięte, a znajdujący się w środku mężczyzna nie reaguje.
Nie tracąc czasu, mundurowi podjęli decyzję o wejściu do lokalu przez balkon sąsiedniego mieszkania. Dzięki uchylonym drzwiom balkonowym szybko dostali się do środka.
Nieprzytomny mężczyzna i natychmiastowa pomoc
W mieszkaniu policjanci odnaleźli nieprzytomnego 67-latka leżącego na podłodze. Jak się okazało, mężczyzna najprawdopodobniej potknął się i upadając, uderzył o podłogę, tracąc przytomność.
Funkcjonariusze natychmiast udzielili mu pierwszej pomocy oraz wezwali zespół ratownictwa medycznego. Decyzją medyków mężczyzna został przetransportowany do szpitala.
Czujność i szybka reakcja uratowały życie
Najprawdopodobniej to właśnie szybka reakcja rodziny, pomoc sąsiadów oraz zdecydowane działania policjantów sprawiły, że pomoc dotarła na czas i nie doszło do tragedii.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Opolu






1056
























