Connect with us

Hi, what are you looking for?

Wiadomości

Kompletnie pijany 37-letni kierowca zasnął przy kawie na stacji benzynowej.

Prawie 2,5-promila alkoholu oraz sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi miał 37-letni kierowca passata, który przyjechał zatankować na stację paliw.

Kompletnie pijany 37-letni kierowca zasnął przy kawie na stacji benzynowej.

Prawie 2,5-promila alkoholu oraz sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi miał 37-letni kierowca passata, który przyjechał zatankować na stację paliw.

Mężczyznę najwidoczniej był śpiący, więc zamówił sobie kawę. Rozsiadł się przy stoliku, żeby się jej napić. Jednak zmęczenie połączone ze stanem upojenia alkoholowego było silniejsze. Kierowca oddał się w objęcia Morfeusza. Z błogiego snu wybudzili go policjanci.

Do niecodziennego zgłoszenia doszło kilka dni temu na jednej ze stacji paliw w powiecie strzeleckim. Obsługa stacji wezwała patol Policji, ponieważ zaniepokoili się tym, iż jeden z klientów zasnął przy stoliku i nie reaguje na ich próby obudzenia go. Dyżurny strzeleckiej komendy Policji skierował na miejsce interwencji patrol ruchu drogowego. Policjanci potwierdzili, że przy stoliku śpi mężczyzna. Klient stacji musiał zapaść w naprawdę mocny sen, ponieważ mundurowi również mieli problem z dobudzeniem go.

Gdy mężczyzna otworzył w końcu oczy ujrzał dwóch policjantów. Niestety oprócz aromatu kawy, od mężczyzny wyczuwalna była mocna woń alkoholu. Chwiejnym krokiem wraz z funkcjonariuszami opuścił stację i poszedł do radiowozu, gdzie policjanci sprawdzili jego stan trzeźwości. Wynik badania to prawie 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Nie było to jedyne zmartwienie śpiącego klienta. Nie dość, że na stację paliw przyjechał kompletnie pijany, to na dodatek 37-latek posiadał sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. Kierowca mimo problemów jakie sobie narobił, wykazał się też dobrodusznością. Jak powiedział policjantom, chciał zrobić przysługę swojemu dobremu znajomemu, dlatego wsiadł do jego auta i przyjechał na stację paliw, bo chciał mu zatankować samochód.

Brak trzeźwego myślenia mieszkańca powiatu strzeleckiego doprowadzi go przed wymiar sprawiedliwości. Za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości oraz nie stosowanie się do sądowego zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi, 37-latkowi może grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło KPP Strzelce Opolskie

3156
Advertisement
Advertisement

Może Ci się spodobać

Z ostatniej chwili

Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło na Alei Wolności w Niemodlinie. 19-letni mężczyzna poruszający się

Z ostatniej chwili

Na autostradzie A4 doszło do kolejnego zdarzenia drogowego w rejonie wcześniejszego wypadku z udziałem

Wiadomości

W ramach drugiej edycji kampanii społecznej „#zaginioneNIEzapomniane” polska Policja oraz Fundacja ITAKA

Wiadomości

Ponad 37 tysięcy złotych stracił 40-letni mieszkaniec gminy Walce, który padł ofiarą internetowych oszustów podczas sprzedaży felg samochodowych.