Policjanci z Komenda Powiatowa Policji w Oleśnie zatrzymali 41-letniego strażaka OSP podejrzanego o podpalenie budynku gospodarczego na terenie gminy Gorzów Śląski. W wyniku pożaru całkowicie spłonął budynek oraz ciągnik rolniczy. Straty oszacowano na ponad 100 tysięcy złotych. Co szokujące, mężczyzna brał udział w akcji gaśniczej pożaru, który sam miał wywołać.
Do zdarzenia doszło 13 maja. Dyżurny oleskiej komendy otrzymał zgłoszenie o pożarze budynku gospodarczego w gminie Gorzów Śląski. Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz straż pożarną. Po opanowaniu ognia funkcjonariusze rozpoczęli szczegółowe czynności procesowe.
Policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia, zabezpieczyli ślady oraz przesłuchali świadków. Na miejscu pracował również biegły z zakresu pożarnictwa. W wyniku pożaru całkowitemu zniszczeniu uległ budynek gospodarczy oraz ciągnik rolniczy. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Równolegle kryminalni prowadzili działania operacyjne mające na celu ustalenie sprawcy podpalenia. Funkcjonariusze z Praszki wytypowali i zatrzymali 41-letniego mieszkańca powiatu oleskiego. Jak ustalili śledczy, zatrzymany jest strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej i brał udział w gaszeniu pożaru.
W trakcie prowadzonych czynności wyszło również na jaw, że przed podpaleniem mężczyzna miał wyłączyć zasilanie kamer monitoringu znajdujących się na posesji.
41-latek usłyszał już zarzut podpalenia. Mężczyzna przyznał się do winy. W swoich wyjaśnieniach miał stwierdzić, że nie potrafi wyjaśnić, dlaczego dopuścił się tego czynu.
Prokurator zastosował wobec podejrzanego środki wolnościowe. Mężczyzna został objęty dozorem policyjnym, ma zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych, zakaz opuszczania kraju, a także nakaz powstrzymywania się od wszelkiej działalności w strukturach OSP.
Sprawa trafi do sądu. Za podpalenie grozi mu kara od roku do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Oleśnie

366
























