W poniedziałek, 16 lutego, w godzinach porannych na ul. 1 Maja w Opole doszło do tragicznego zdarzenia. Przechodnie zauważyli leżącego na chodniku mężczyznę i natychmiast powiadomili służby, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.
Na miejsce zadysponowano dwie karetki pogotowia ratunkowego. Według wstępnych informacji mężczyzna był wychłodzony, a jego stan określano jako bardzo ciężki. Pomocy próbował udzielić również kierowca autobusu, który zatrzymał pojazd i podjął reanimację do czasu przyjazdu ratowników medycznych.
Niestety, mimo podjętych działań ratunkowych, obecny na miejscu lekarz stwierdził zgon mężczyzny w wieku około 40 lat.
Przyczyna śmierci nie jest znana
Na miejsce wezwano prokuratora, który zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok. Ma ona wyjaśnić dokładne okoliczności i przyczynę śmierci. Na tę chwilę nie wiadomo, czy do zgonu doprowadziło nagłe zasłabnięcie, wychłodzenie organizmu, czy inne czynniki zdrowotne.
Sprawa jest w toku, a służby zbierają dodatkowe informacje dotyczące przebiegu zdarzenia oraz ostatnich chwil życia mężczyzny.
Apel o czujność i reakcję
To kolejne zdarzenie pokazujące, jak ważna jest szybka reakcja świadków. Natychmiastowe wezwanie pomocy oraz próba udzielenia pierwszej pomocy mogą w wielu przypadkach uratować ludzkie życie. W okresie zimowym szczególną uwagę należy zwracać na osoby mogące potrzebować pomocy z powodu wychłodzenia lub problemów zdrowotnych.
Do sprawy będziemy wracać po pojawieniu się nowych ustaleń śledczych.
Foto Nto.pl


12215
























