Do groźnie zdarzenia drogowego doszło w nocy ze środy na czwartek (z 4 na 5 lutego) na terenie gminy Kamiennik. Samochód osobowy marki Toyota, prowadzony przez 50-letniego mężczyznę, spadł z wiaduktu nad nieczynną linią kolejową i dachował w wąwozie.
Auto wypadło z drogi i spadło do wąwozu
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 22:30. Toyota poruszała się boczną drogą prowadzącą z Kamiennika w kierunku Cieszanowic. Na prostym odcinku drogi znajduje się wiadukt nad nieużytkowaną już linią kolejową. W tym miejscu kierujący stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni, staranował barierki ochronne, a następnie spadł do wąwozu, gdzie samochód dachował.
Kierowca opuścił pojazd o własnych siłach
Pomimo groźnie wyglądającego zdarzenia, 50-letni kierowca sam opuścił pojazd jeszcze przed przyjazdem służb ratunkowych. Zespół pogotowia ratunkowego przetransportował go do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Nysie na badania diagnostyczne.
Policja: kierowca był trzeźwy
Jak ustalili policjanci pracujący na miejscu zdarzenia, kierowca Toyoty był trzeźwy. Funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny uszkodzonego pojazdu.
Okoliczności zdarzenia są wyjaśniane przez policję.
Foto i źródło KPP w Nysie





316
























