Groźby karalne, uszkodzenie ciała, znieważenie policjanta oraz przestępstwa motywowane narodowością – to zarzuty, z którymi musi zmierzyć się 46-letni mężczyzna. Został zatrzymany po awanturze na miejskim targowisku w Opolu. Jak ustalili śledczy, nie był to jego pierwszy konflikt z prawem. Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Grozi mu nawet 5 lat więzienia.
Do zatrzymania doszło 29 października na jednym z miejskich targowisk w Opolu. Policjanci zostali wezwani na miejsce w związku ze zgłoszeniem dotyczącym awanturującego się 46-latka. Podczas interwencji mężczyzna miał znieważyć jednego z funkcjonariuszy. Został zatrzymany i przewieziony do jednostki Policji w celu wytrzeźwienia.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. W toku dalszych czynności policjanci ustalili, że podczas awantury mężczyzna miał również kierować groźby karalne wobec czterech osób. Jednej z nich miał ponadto uszkodzić ciało.
Wcześniej miał grozić obywatelom Ukrainy
Jak się okazało, 46-latek był już wcześniej podejrzewany o podobne przestępstwa. Na przełomie sierpnia i września miał grozić czterem obywatelom Ukrainy oraz znieważać ich ze względu na narodowość.
W związku z tamtymi zdarzeniami mężczyzna usłyszał już zarzuty. Został objęty dozorem policyjnym oraz zakazem zbliżania się do pokrzywdzonych. Mimo zastosowanych środków zapobiegawczych ponownie znalazł się w centrum policyjnej interwencji.
Wśród przedstawionych mu zarzutów znalazły się między innymi przestępstwa określone w art. 119 § 1 oraz art. 257 Kodeksu karnego. Przepisy te dotyczą stosowania przemocy lub gróźb z powodu przynależności narodowej, a także publicznego znieważania osób na tle narodowościowym.
46-latek najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie
Ze względu na charakter zarzucanych czynów oraz zgromadzony materiał dowodowy policjanci wystąpili z wnioskiem o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania.
Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował, że 46-latek najbliższe dwa miesiące spędzi za kratami.
Za zarzucane mu przestępstwa grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Źródło: Komenda Miejska Policji w Opolu

156




























