Blisko 3 promile alkoholu w organizmie miał 74-letni kierowca hyundaia, który stracił panowanie nad pojazdem i zakończył jazdę na środku pola. Z rozbitego i zadymionego samochodu zdołał wydostać się o własnych siłach. Teraz za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 13 lipca, na trasie Branice – Michałkowice w powiecie głubczyckim. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Głubczycach otrzymał zgłoszenie o samochodzie osobowym, który wypadł z drogi i zatrzymał się na polu. Z pojazdu wydobywał się dym, a świadek poinformował, że kierowca opuścił auto o własnych siłach.
Na miejsce natychmiast skierowano policjantów oraz służby ratunkowe. Funkcjonariusze szybko ustalili, co było przyczyną zdarzenia. Badanie alkomatem wykazało, że 74-letni mieszkaniec powiatu głubczyckiego miał blisko 3 promile alkoholu w organizmie.
Ze względu na odniesione obrażenia mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy, a o dalszym losie kierowcy zdecyduje sąd. Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja po raz kolejny przypomina, że alkohol znacząco obniża koncentrację, wydłuża czas reakcji i wpływa na błędną ocenę sytuacji na drodze. Każdy nietrzeźwy kierowca stanowi ogromne zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla innych uczestników ruchu drogowego.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Głubczycach.



457



























