Connect with us

Hi, what are you looking for?

Sport

ZAKSA nie do zatrzymania

Pokonując Aluron CMC Wartę Zawiercie siatkarze Grupy Azoty

ZAKSA nie do zatrzymania

Pokonując Aluron CMC Wartę Zawiercie siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zanotowali swoje dziesiąte zwycięstwo w tym sezonie PlusLigi. Nasz zespół nie zostawił rywalom złudzeń, po pierwszym zaciętym secie, pewnie wygrywając kolejne fragmenty rywalizacji.

Mecz rozpoczęliśmy składem, do jakiego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a więc z Marcinem Januszem na rozegraniu, duetem przyjmujących Kamil Semeniuk/ Aleksander Śliwka, Łukaszem Kaczmarkiem w ataku, środkowymi Davidem Smithem/ Norbertem Huberem oraz Erikiem Shoji (libero). Podobnie jak przed tygodniem na ławce trenerskiej naszego zespołu zabrakło zmagającego się z infekcją Gheorghe Cretu, ZAKSĘ poprowadził Michał Chadała.
Mecz rozpoczął się nie po myśli kędzierzynian, wykorzystując potknięcia naszego zespołu zawiercianie wypracowali kilkupunktową zaliczkę na starcie (7:4). Regularność na skrzydłach Łukasza Kaczmarka i pewna gra Kamila Semeniuka w konfrontacji z podwójnym blokiem dawały naszej drużynie szanse na zniwelowanie dystansu (11:9). Niestety pewne zagrania na siatce przeplatały błędy popełniane w polu serwisowym. W dłuższych wymianach miejscowi mogli liczyć na Dawida Konarskiego i przystanie 14:10 Michał Chadała postanowił przerwać grę. Pauza nieco wybiła z rytmu naszych rywali, błędów nie ustrzegł się Conte, jednak wciąż to ZAKSA musiała gonić przeciwnika (16:13, 18:14, 21:17). Po raz kolejny okazało się, że cierpliwa i konsekwentna gra opłaca się. Sygnał do ataku dał kędzierzynianom Norbert Huber, chwilę później przy celnych zagrywkach Łukasza Kaczmarka i kontratakach, w których ręki nie wstrzymywał Kamil Semeniuk odzyskaliśmy kontakt punktowy (21:2)). Tym razem to Igor Kolaković musiał interweniować, sięgając po przerwę na żądanie. Pauza niewiele zmieniła, pewne zagrywki Kamila Semeniuka i niesamowita skuteczność Łukasza Kaczmarka w ataku doprowadziły nas do końcówki rozstrzyganej na przewagi (25:25). W kluczowej fazie seta celną zagrywką popisał się jeszcze nasz kapitan, niezmiennie jednak na ataki Kamila Semeniuka odpowiadał Conte, utrzymując się w grze. Przy rywalizacji na przewagi nie brakowało zwrotów akcji, po kilku niewykorzystanych przez gospodarzy piłkach setowych nasz zespół miał swoje szanse, finalnie to właśnie siatkarze lidera PlusLigi wyszli z tego starcia obronną ręka. Emocji nie brakowało o czym świadczy chociażby fakt, że sama pierwsza partia trwała blisko godzinę (49 minut). Finalnie czujna gra w bloku pozwoliła naszej drużynie zakończyć seta (36:38).
Zupełnie inaczej od odsłony premierowej rozpoczęliśmy kolejną partię spotkania. Seria zagrywek Łukasza Kaczmarka dała kędzierzynianom kilka oczek zaliczki na początku (1:3). Nasz atakujący do zagrań w polu serwisowym dodał celne ataki i dość szybko prowadzony przez Michała Chadałę zespół odskoczył rywalom. Przy budowaniu przewagi nie bez znaczenia była czujna gra naszej drużyny w bloku, o dobrej grze ZAKSY w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła, boleśnie przekonał się Conte (8:13). Problemy z przebiciem się przez ścianę, jaka nasz zespół stworzył na siatce, miał również Potr Orczyk i szkoleniowiec gospodarzy musiał szukać zmian. Rotacje w składzie niewiele zmieniły, bowiem Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle grała konsekwentnie. Regularnie swoje noty na siatce poprawiali Huber z Kaczmarkiem. Kolejne akcje równie pewnie kończył Kamil Semeniuk i prowadziliśmy już dziesięcioma punktami – 22:12.Decydująca faza seta to jeszcze punktowe zagrywki Olka Śliwki, formalności atakiem z przechodzącej piłki dopełnił Kamil Semeniuk (13:25).
Podobnie wyglądały początki kolejnego seta, również tym razem to kędzierzynianie przejęli kontrolę nad przebiegiem rywalizacji. ZAKSA zdominowała przeciwnika we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Dodatkowo miejscowi nie ustrzegli się błędów własnych, a taka gra miała odzwierciedlenie na tablicy wyników (1:4, 2:6). Do serii zagrań w ataku Norbert Huber dodał punktowy serwis i przewaga systematycznie się zwiększała. Podobnie jak w drugim secie trener Kolaković przystąpił do rotowania składem, w tym secie na boisku pojawił się m.in. Dominik Depowski. Problemy gospodarzy z przyjęciem nie zmniejszały się, tym bardziej przy ciosach, jakie w kierunku rywali z zagrywki posyłali kolejno Huber, Kaczmarek czy Semeniuk. Taka konsekwencja przynosiła oczekiwane rezultaty. Nasz zespół imponował skutecznością, również w zagraniach z sytuacyjnych piłek i po kolejnej dłuższej wymianie zwieńczonej zagraniem Łukasza Kaczmarka prowadziliśmy 20:13. Nie mniej skuteczne ataki Semeniuka czy Śliwki przybliżały nas do celu, ZAKSIE problemów nie sprawiał nawet potrójny blok rywali (14:23). Blok na Conte dał nam pierwszą piłkę meczową, przy problemach ze skończeniem ataku przez Conte tego typu trudności nie miał Olek Śliwka i to właśnie nasz kapitan postawił kropkę nad „i” (14:25).
MVP meczu – Łukasz Kaczmarek
Aluron CMC Warta Zawiercie – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (36:38, 13:25, 14:25)

Źródło Zaksa

523
Advertisement
Advertisement

Może Ci się spodobać

Sport

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wraca do Kędzierzyna-Koźla z kompletem punktów. W meczu 17. kolejki PlusLigi nasz zespół 3:1 pokonał

Z ostatniej chwili

W mocno okrojonym składzie, bo bez Marcina Janusza, Kamila Semeniuka, Norberta Hubera, Michała Kozłowskiego i Bartłomieja Klutha, podchodzili

Sport

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle za mocna dla LUK Lublin. Na terenie rywali nasz zespół wygrał 3:1,

Sport

W środę w Arenie Gliwice Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzyła się w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów z włoskim Cucine Lube Civitanova.