W poniedziałek, 17 sierpnia 2026 roku, nad ranem na autostradzie A4 doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Na 227. kilometrze autostrady, w kierunku Katowic, dachował samochód marki BMW. Jak ustalili policjanci, 21-letni kierujący najprawdopodobniej zasnął za kierownicą.
Do zdarzenia doszło na 227. kilometrze autostrady A4 w kierunku Katowic. Kierujący BMW zjechał z jezdni na pas zieleni. Samochód następnie dachował.
Na miejsce zostały skierowane służby ratunkowe oraz policjanci, którzy zajęli się ustaleniem dokładnych okoliczności zdarzenia.
Jak wynika z ustaleń funkcjonariuszy, 21-letni kierowca najprawdopodobniej zasnął podczas jazdy. W wyniku tego stracił panowanie nad samochodem, który zjechał z autostrady i dachował.
Samochodem podróżowała również pasażerka. Kierujący oraz jego pasażerka zostali przebadani w szpitalu. Na szczęście żadna z osób nie odniosła poważniejszych obrażeń.
Policjanci ustalili również, że 21-latek w chwili zdarzenia był trzeźwy. Za spowodowanie zdarzenia został ukarany mandatem w wysokości 1500 złotych.
Chwila nieuwagi może zakończyć się tragedią
Do podobnych zdarzeń szczególnie często dochodzi podczas długich podróży, gdy kierowca jest zmęczony i jego koncentracja wyraźnie spada. Zaśnięcie za kierownicą może nastąpić nagle i w ciągu kilku sekund doprowadzić do utraty kontroli nad pojazdem.
Policjanci przypominają, aby przed rozpoczęciem dłuższej podróży odpowiednio wypocząć, a w przypadku pojawienia się senności nie próbować jej pokonywać na siłę. Zatrzymanie się na bezpiecznym parkingu i krótki odpoczynek może zapobiec tragedii.
Na autostradzie nawet chwilowa utrata kontroli nad pojazdem może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek, 17 sierpnia, nad ranem na 227. kilometrze autostrady A4 w kierunku Katowic.







577





























