Nasz czytelnik zwrócił uwagę na sytuację, do której miało dojść we wtorkowe popołudnie na ul. Krakowskiej w Opolu, w rejonie Rybexu, Sopelka i Starego Miasta. Jego zdaniem jedna z kobiet pochodzenia romskiego miała kilkukrotnie prosić przypadkowo spotkane osoby o zakup jedzenia.
We wtorek, 28 lipca, w godzinach popołudniowych jeden z naszych czytelników przekazał redakcji relację z sytuacji, której był świadkiem w centrum Opola.
Jak opowiada, podczas obiadu ze znajomymi na Starym Mieście zauważył kobietę pochodzenia romskiego, która pojawiła się w lokalu w towarzystwie dwóch młodych osób. Według jego relacji młode kobiety miały kupić jej pierogi, które zostały zabrane na wynos.
Jak twierdzi czytelnik, zaledwie kilka minut później ta sama kobieta miała ponownie pojawić się w okolicy, tym razem w towarzystwie młodego chłopaka i dziewczyny. Według przekazanej nam relacji również oni mieli kupić jej jedzenie – tym razem naleśniki, także na wynos.
To właśnie powtarzający się schemat zwrócił uwagę naszego czytelnika. Jego zdaniem kobieta może w ten sposób prosić kolejne, przede wszystkim młode osoby, o kupowanie jej jedzenia.
Czytelnik przekazał nam również, że podobne sytuacje miały być przez niego obserwowane już wcześniej. Według jego relacji kobieta ma pojawiać się w centrum Opola również z dzieckiem i prosić przechodniów o zakup lodów w pobliskich lodziarniach.
Nasz rozmówca zwrócił także uwagę na mężczyznę z niepełnosprawnością pochodzenia romskiego, który – jak relacjonuje – również ma prosić przechodniów o jedzenie lub pieniądze.
Czy to rzeczywiście sposób na wyłudzanie?
Trudno jednoznacznie ocenić, co stoi za zachowaniem osób proszących innych o jedzenie lub pieniądze. Sama prośba o pomoc nie oznacza jeszcze oszustwa czy wyłudzenia. Bez dodatkowych informacji nie można również stwierdzić, czy opisywane sytuacje są elementem celowego działania, czy rzeczywistej potrzeby.
Warto jednak zachować rozsądek. Jeżeli ktoś chce pomóc osobie proszącej o jedzenie, może samodzielnie kupić jej konkretny posiłek zamiast przekazywać pieniądze. W przypadku powtarzających się sytuacji lub podejrzenia, że ktoś jest wykorzystywany do żebrania, sprawę można zgłosić odpowiednim służbom.
Nasz czytelnik przekazał redakcji również zdjęcie wykonane w miejscu publicznym. Na fotografii – według jego relacji – widać kobietę siedzącą na ławce w towarzystwie młodego mężczyzny. Czytelnik zwrócił uwagę, że kobieta miała w tym czasie korzystać z telefonu.
Nie przesądzamy, czy opisana sytuacja rzeczywiście jest formą celowego naciągania przechodniów. Przedstawiamy relację naszego czytelnika, który uznał, że powtarzające się prośby o zakup jedzenia mogą budzić pytania mieszkańców.
Jeżeli byliście świadkami podobnych sytuacji w centrum Opola, możecie podzielić się z nami swoimi spostrzeżeniami.
Czytelnik opowiedział nam o swoim doświadczeniu
Po publikacji naszego wcześniejszego materiału do redakcji odezwał się kolejny czytelnik, który postanowił podzielić się własnym doświadczeniem związanym z osobami, o których pisaliśmy.
Jak relacjonuje, kobieta i mężczyzna narodowości romskiej mieli wcześniej pojawiać się również w jednym z kościołów w Opolu w czasie mszy. Według jego relacji podchodzili do modlących się wiernych i prosili ich o zakup jedzenia.
Nasz czytelnik postanowił pomóc i zaprosił mężczyznę do pobliskiego baru, gdzie chciał kupić mu posiłek. Jak relacjonuje, sytuacja przybrała jednak nieco inny obrót, niż się spodziewał.
Według jego relacji mężczyzna sam wybierał produkty i potrawy, które chciał otrzymać. Ostatecznie rachunek za zakupione jedzenie przekroczył 200 złotych. Wśród wybranych produktów znalazły się między innymi surówki oraz droższe dania dostępne w lokalu.
– Chciałem pomóc, dlatego kupiłem mu jedzenie. Nie spodziewałem się jednak, że rachunek przekroczy 200 złotych i że sam będzie wybierał najdroższe potrawy – relacjonuje czytelnik.
Historia ta skłoniła naszego rozmówcę do podzielenia się swoim doświadczeniem, ponieważ – jak twierdzi – wcześniej również spotykał osoby proszące przechodniów o zakup jedzenia.
Warto jednak zaznaczyć, że przedstawiamy wyłącznie relację naszego czytelnika. Nie jesteśmy w stanie niezależnie potwierdzić wszystkich opisanych przez niego sytuacji ani przesądzić, jakie były rzeczywiste intencje osób proszących o pomoc.
Jednocześnie przypominamy, że osoby potrzebujące wsparcia mogą skorzystać z pomocy instytucji i organizacji zajmujących się pomocą społeczną. Jeżeli decydujemy się pomóc osobie proszącej o jedzenie, możemy również sami wybrać i kupić konkretny posiłek, ustalając wcześniej jego zakres.








3035





























