Policjanci z Grodkowa zatrzymali 46-latka, który miał blisko promil alkoholu w organizmie i w takim stanie wracał swoim fordem z Niemiec. Razem z nim podróżowała jego partnera i ich pies. Podróż zakończyli w mroźny poranek na brzeski odcinku autostrady A4, kiedy samochód zatrzymał się na pasie awaryjnym. Pojazd odmówił posłuszeństwa, bo mężczyzna zatankował niewłaściwe paliwo. Na dodatek 46-latek był poszukiwany za przestępstwa narkotykowe.
5 stycznia br. policjanci z Grodkowa zostali skierowani na brzeski odcinek autostrady A4. Ze zgłoszenia wynikało, że na pasie awaryjnym ma stać zaparkowany ford, wewnątrz którego najprawdopodobniej przebywa jedna osoba. Wówczas temperatura na zewnątrz sięgała – 8 stopni Celsjusza.
Funkcjonariusze, którzy pojechali na miejsce, zastali za kierownicą pojazdu śpiącego mężczyznę, a na tylnej kanapie psa. W rozmowie z mężczyzną ustalili, że prawdopodobnie na poprzedniej stacji paliw zatankował niewłaściwe paliwo i dlatego samochód się zatrzymał. Wraz z nim podróżowała partnerka, która opuściła samochód i poszła na najbliższy MOP szukać pomocy.
W trakcie dalszych czynności policjanci wylegitymowali mężczyznę, który w policyjnym systemie figurował jako osoba poszukiwana. 46-latek ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości za wcześniej popełnione przestępstwa narkotykowe. Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko promil alkoholu w swoim organizmie. Policjanci ustalili, że w takim stanie wspólnie z partnerką i ich czworonogiem wracał z Niemiec. Pojazd został odholowany na policyjny parking, natomiast mężczyzna zatrzymany i przewieziony do komendy. Funkcjonariusze zabrali 46-latkę i czworonoga w bezpieczne miejsce.
46-latek trafił do więzienia, gdzie spędzi najbliższe kilka miesięcy. Dodatkowo musi się liczyć z karą za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i wysoka grzywna.
Źródło KPP w Brzegu




1466
























