Odra Opole zanotowała bolesną porażkę przed własną publicznością. W meczu 1. ligi rozegranym na Itaka Arenie opolanie ulegli Stali Mielec 0:2, rozgrywając jedno z najsłabszych spotkań w obecnym sezonie. Po końcowym gwizdku nie brakowało nerwowych reakcji kibiców, którzy otwarcie wyrażali swoje niezadowolenie z postawy drużyny oraz trenera Jarosława Skrobacza.
Już po meczu szkoleniowiec Odry nie ukrywał rozczarowania postawą swojego zespołu i przyznał, że drużyna zaprezentowała się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Spotkanie od początku nie układało się po myśli gospodarzy, a będąca przed meczem na ostatnim, 18. miejscu w tabeli Stal Mielec przez większość rywalizacji była stroną dominującą.
Warto podkreślić, że mielczanie na ligowe zwycięstwo czekali od 25 sierpnia, jednak w Opolu zaprezentowali się bardzo solidnie i skutecznie wykorzystali swoje okazje bramkowe.
Pierwszy gol padł w 67. minucie spotkania. Kristian Fućak popisał się precyzyjnym uderzeniem głową po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Pawła Kruszelnickiego, wyprowadzając gości na prowadzenie.
W doliczonym czasie gry Stal przypieczętowała zwycięstwo. W 90. minucie rezerwowy Daniel Lukić zdecydował się na strzał zza pola karnego, którym zaskoczył bramkarza Odry, Adama Wójcika, ustalając wynik meczu na 2:0.
Porażka sprawiła, że Odra Opole spadła z 12. na 14. miejsce w tabeli 1. ligi. Opolanie nadal zachowują jednak bezpieczną przewagę nad strefą spadkową, która wynosi dziewięć punktów.
Kolejne spotkanie drużyna z Opola rozegra w niedzielę 8 marca o godzinie 12:00 na wyjeździe ze Zniczem Pruszków.
Odra Opole – Stal Mielec 0:2 (0:0)
Bramki: Fućak 67’, Lukić 90’
Skład Odry:
Wójcik – Szrek (46. Perez), Pochcioł, Piroch, Białowąs, Palacz – Prikryl (82. Tront), Purzycki (68. Feliks), Liber, Sukiennicki (73. Mida) – Przybyłko (46. Kobusiński).
Źródło: nto.pl


















366
























