Rosnące ceny energii sprawiły, że właściciele domów zaczęli patrzeć na fotowoltaikę nie tylko jako sposób na niższe rachunki, ale również na większą niezależność od sieci. Sam montaż paneli to jednak dopiero początek. Coraz częściej kolejnym krokiem staje się magazyn energii. Problem w tym, że wiele osób wybiera jego pojemność kierując się reklamami albo zasadą „im większy, tym lepszy”. W praktyce to jeden z najdroższych błędów, jakie można popełnić.
Zbyt duży magazyn wcale nie oznacza większych oszczędności
Coraz większą popularnością cieszą się przydomowe magazyny energii, ale ich pojemność powinna wynikać z realnego zużycia prądu, a nie z maksymalnych możliwości instalacji fotowoltaicznej. Jeżeli dom zużywa większość energii na bieżąco, zakup bardzo dużego magazynu zwyczajnie się nie zwróci. Część zgromadzonej energii będzie pozostawała niewykorzystana przez znaczną część roku.
Najczęściej lepsze efekty daje odpowiednio dobrana pojemność niż zakup największego dostępnego urządzenia. W domu jednorodzinnym z instalacją o mocy około 6-8 kWp magazyn o pojemności 10-15 kWh często okazuje się rozwiązaniem bardziej opłacalnym niż model dwukrotnie większy. Wszystko zależy od profilu zużycia energii, a nie od samej mocy paneli.
Pomijanie rzeczywistego zużycia energii
Dobór magazynu wyłącznie na podstawie mocy instalacji fotowoltaicznej to jeden z najczęściej spotykanych błędów. Znacznie ważniejsze jest to, kiedy domownicy zużywają energię. Jeżeli większość urządzeń pracuje wieczorem, magazyn będzie wykorzystywany intensywniej niż w domu, w którym energia zużywana jest głównie w ciągu dnia.
Dlatego przed wyborem warto przeanalizować rachunki z ostatnich dwunastu miesięcy oraz sprawdzić sezonowe wahania zużycia. Eksperci z Defro Energy podkreślają, że właśnie analiza profilu energetycznego budynku pozwala dobrać rozwiązanie, które rzeczywiście poprawia poziom autokonsumpcji, zamiast generować niepotrzebne koszty.
Brak planów na przyszłość również kosztuje
Zdarza się też odwrotna sytuacja. Właściciel domu kupuje niewielki magazyn odpowiadający obecnym potrzebom, zapominając, że za rok lub dwa planuje montaż pompy ciepła, klimatyzacji albo ładowarki do samochodu elektrycznego. Zapotrzebowanie na energię rośnie wtedy bardzo wyraźnie i wcześniej dobrany magazyn przestaje wystarczać.
Warto patrzeć kilka lat do przodu. Rozbudowa instalacji jest możliwa, ale nie każdy system daje taką możliwość bez wymiany części urządzeń. Z tego powodu dobrze dobrany magazyn powinien uwzględniać nie tylko obecną sytuację, lecz także inwestycje planowane w najbliższych latach. Przy okazji większej modernizacji budynku warto sprawdzić zasady programu „Czyste Powietrze”, ponieważ sam magazyn energii nie podlega dofinansowaniu. Może natomiast stanowić element szerszej inwestycji obejmującej wymianę nieefektywnego źródła ciepła lub kompleksową termomodernizację.
Skupianie się wyłącznie na pojemności
Pojemność to tylko jeden z parametrów. Równie istotna jest moc ładowania i rozładowania, liczba cykli pracy czy sposób współpracy z falownikiem. Nawet pojemny magazyn nie spełni swojej roli, jeśli nie będzie w stanie oddać energii z odpowiednią mocą w momencie największego zapotrzebowania.
Znaczenie ma także jakość całego systemu. Dobrze zaprojektowana instalacja powinna działać jako spójna całość, a nie zbiór przypadkowo dobranych urządzeń. Właśnie dlatego inwestorzy coraz częściej decydują się na rozwiązania oferowane przez producentów posiadających doświadczenie zarówno w technice grzewczej, jak i nowoczesnych systemach energetycznych. W praktyce oznacza to łatwiejszy serwis, lepszą kompatybilność oraz większą przewidywalność działania całej instalacji.
Nieuwzględnianie sposobu finansowania inwestycji
Cena magazynu energii nadal pozostaje jedną z największych barier dla inwestorów. To jednak nie oznacza, że warto wybierać najtańsze rozwiązanie albo kupować urządzenie „na zapas”. Znacznie rozsądniej jest policzyć okres zwrotu i sprawdzić, jak inwestycja wpisuje się w całą modernizację budynku.
Jeżeli plan obejmuje wymianę starego kotła, poprawę izolacji czy montaż nowego systemu ogrzewania, dobrze przeanalizować dostępne formy wsparcia. Program „Czyste Powietrze” przewiduje dofinansowanie takich kompleksowych przedsięwzięć, natomiast sam magazyn energii nie stanowi podstawy do uzyskania dotacji. Eksperci z Defro Energy zwracają uwagę, że właściwe zaplanowanie kolejności prac często pozwala osiągnąć znacznie lepszy efekt finansowy niż realizowanie każdej inwestycji oddzielnie.
Dobry magazyn energii to taki, który pasuje do domu
Najdroższy magazyn energii nie musi być najlepszym wyborem. Liczy się dopasowanie do sposobu korzystania z energii, planów rozwoju instalacji oraz parametrów technicznych całego systemu. To właśnie błędny dobór pojemności najczęściej sprawia, że inwestorzy nie osiągają oczekiwanych oszczędności.
Decyzję warto oprzeć na rzetelnych obliczeniach, a nie na modzie czy przekonaniu, że większy magazyn zawsze będzie bardziej opłacalny. Dobrze zaprojektowane przydomowe magazyny energii pozwalają zwiększyć wykorzystanie własnej produkcji energii i ograniczyć ilość prądu pobieranego z sieci. To rozwiązanie, które ma sens wtedy, gdy odpowiada rzeczywistym potrzebom budynku, a nie tylko imponuje parametrami w katalogu.
Artykuł Sponsorowany

122




























