Connect with us

Hi, what are you looking for?

Sport

Stal postraszyła Ślepsk. Jednak znów przegrała

W sobotni wieczór Stal Nysa podejmowała piątą ekipę PlusLigi – Ślepsk Suwałki. Przyjezdni byli faworytem i to na boisku udowodnili.

W sobotni wieczór Stal Nysa podejmowała piątą ekipę PlusLigi – Ślepsk Suwałki. Przyjezdni byli faworytem i to na boisku udowodnili.
Tradycyjnie już bardzo bojowo i mocno zmotywowani pierwszą partię rozpoczęli siatkarze Stali. Najpierw po ataku Bartosza Bućko, a później przy jego zagrywce zespół wyszedł na prowadzenie 4:1. Trzypunktowa przewaga utrzymywała się do stanu 9:6, później Ślepsk doprowadził do remisu 10:10, aby po chwili wyjść na prowadzenie 13:10. Miejscowi jednak nie odpuścili i ponownie wyszli na prowadzenie (16:15, 20:17). Końcówka należała już do Ślepska. Mimo, że w ataku Stal prowadził w tym secie Wassim Ben Tara, to jednak on właśnie został zablokowany w ostatniej akcji, co dało Ślepskowi wygraną do 23.
W drugiego seta lepiej weszli goście. Przy zagrywce Bartłomieja Bołądzia zespół wyszedł na prowadzenie 4:2. Kilka akcji później po ataku Bućko było 6:6. Warto jednak wspomnieć, że w tym czasie miejscowi zdążyli popełnić trzy błędy w zagrywce. Wynik oscylował wokół remisu niemalże do końca seta. Na 24:22 zaatakował Ben Tara, na 24:23 Bołądź, a po zagrywce Sapińskiego piłka wylądowała na aucie, co oznaczało, że Stal wyrównała na 1:1.
Trzecia partia to znów wyrównana walka obu ekip. Od remisu 3:3 Stal wyszła na prowadzenie 5:3, żeby po kilku kolejnych akcjach przegrywać 5:6. Od 12:12 Stalowcy znów odskoczyli. Przy stanie 16:14 dla gospodarzy trener Andrzej Kowal wziął czas. Po nim po raz kolejny Stali dał się we znaki Bołądź, ze swoją mocną zagrywką. Ślepsk wyrównał na 18:18. Kolejna akcja mogła mieć duży wpływ na końcowy wynik tego seta. Po złym przyjęciu piłkę na drugą stronę siatki przebijał jeden z zawodników Ślepska. Zrobił to jednak bardzo nie czysto, ale … sędziowie nie zareagowali. Chwilę później Stal zaatakowała w aut. Kłótnia z sędziami nic nie dała. Ślepsk wyszedł na 19:18, w kolejnych dwóch akcjach też punktował, a seta wygrał do 20.
Po krótkiej przerwie siatkarze Stali wracali na boisko z nożem na gardle. Teraz już, chcąc dalej liczyć się w walce o zwycięstwo, nie mogli pozwolić sobie na oddanie seta. I grali na prawdę przyzwoicie. Wyszli na prowadzenie 4:3 po ataku Łapszyńskiego, później odskoczyli nawet na trzy punkty (13:10, 15:12). To jednak, że w końcówkach sobie w tym sezonie nie radzą, nie jest tajemnicą. Na 19:19 wyrównał Rousseaux. W kolejnej akcji Ben Tara zaatakował po taśmie w aut, a po zablokowaniu ataku tego zawodnika było 22:20 dla gości. Łapszyński jeszcze zmniejszył stratę na 22:23, jednak po kolejnym bloku na Wassimie Ben Tara do Ślepsk cieszył się ze zwycięstwa.
Stal znów więc, wydaje się na własne życzenie, nie zdołała wygrać. Przeciwnik zdecydowanie był w zasięgu.
Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został Tomas Rousseaux.

Stal Nysa – Ślepsk Malow Suwałki 1:3 (23:25, 25:23, 20:25, 22:25)
Stal: Komenda, Bućko, Ben Tara, M’Baye, Lemański, Łapszyński, Dembiec (libero) oraz Ruciak (libero), Filip, Szczurek, Schamlewski,
Ślepsk: Waliński, Rousseaux, Bołądź, Sapiński, Sacharewicz, Tuaniga, Filipowicz (libero) oraz Szwaradzki, Rudzewicz, Czunkiewicz (libero), Klinkenberg,

206
Click to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement
Advertisement

Może Ci się spodobać

Sport

Nyskich siatkarzy czeka kolejny ligowy mecz. W piątek podejmą Vervę Warszawa. To siódmy mecz Stalowców

Sport

Siatkarze Stali Nysa podejmowali w niedzielny wieczór GKS Katowice, a cel był tylko jeden - rewanż za wyjazdową przegraną. Przypomnijmy, że w Katowicach

Sport

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle ponownie okazali się lepsi w pojedynku derbowym ze Stalą Nysa. Mecz zakończył się wynikiem 3:0.

Sport

Przed nami drugie w tym sezonie Debry Opolszczyzny. W Hali Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle podejmie jutro Stal Nysę