Connect with us

Hi, what are you looking for?

Z ostatniej chwili

Winda spadła z robotnikiem z 10 piętra. Nowe fakty.

26-latek, który został ciężko ranny, pracował przy wymianie dźwigu. W firmie był zatrudniony

26-latek, który został ciężko ranny, pracował przy wymianie dźwigu. W firmie był zatrudniony od niespełna tygodnia. Więcej szczęścia miał jego kolega, który w porę uchwycił się konstrukcji, dzięki czemu nie runął z impetem w dół.

Na osiedlu Armii Krajowej w Opolu trwa wymiana wind. W sumie wymienionych ma być 29 urządzeń. We wtorek (5.01.2020) około godziny 14.00, gdy prace na osiedlu były na półmetku, w bloku przy ulicy Hubala doszło do wypadku.
– Pracownicy firmy podwykonawczej z województwa śląskiego demontowali jeden z dźwigów osobowo-towarowych. Urządzenie, znajdujące się na wysokości 9-10 piętra, zostało unieruchomione w specjalnym chwytaczu – wyjaśnia Arkadiusz Kapuścik, Okręgowy Inspektor Pracy. – Zdemontowano liny nośne, na których poruszała się winda i pracownicy weszli na dach dźwigu, by przygotować montaż specjalnej wyciągarki elektrycznej. Miała ona umożliwić opuszczenie urządzenia w kontrolowany sposób i jego demontaż.W pewnym momencie winda uwolniła się z chwytacza i z impetem ruszyła w dół, pokonując około 30 metrów.
– Powinien zadziałać ogranicznik prędkości, który spowalnia ruch dźwigu w przypadku zbyt szybkiego spadania, ale w tym przypadku nie zadziałał. Trwa ustalanie, dlaczego tak się stało – wyjaśnia inspektor Kapuścik.

Winda z dużą prędkością spadła w dół. 26-latek, który był na jej dachu, został uwięziony przez zdeformowaną konstrukcję dźwigu. Udało się go uwolnić dopiero przy pomocy strażaków.
Mężczyzna był zatrudniony na umowę-zlecenie. W firmie pracował od niespełna tygodnia.
Inspektorzy pracy ustalają, czy zawiodła technika, czy błąd popełnił człowiek. Wyjaśnieniem przyczyn wypadku zajmuje się również opolska policja.
– Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza, która ustala w jakich okolicznościach doszło do zdarzenia – wyjaśnia mł. asp. Agnieszka Nierychła z Komendy Miejskiej Policji w Opolu. – Przeprowadzono oględziny, przesłuchano świadków. Będziemy sprawdzać, czy zawinił pracownik, pracodawca, czy może do wypadku doszło z przyczyn niezależnych.
W chwili zdarzenia na miejscu było trzech pracowników. Jeden z dwóch stojących na dachu dźwigu mężczyzn, widząc co się dzieje, zdążył złapać się konstrukcji, dzięki czemu nie runął w dół.
W środę (6 stycznia) policjanci zamierzają przesłuchać mężczyznę, który został poważnie ranny. Lekarze uznali, że jego stan na to pozwala.
– Pacjent przeszedł pełną diagnostykę i jest obecnie hospitalizowany na Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej naszego szpitala – wyjaśnia Mirosław Ochyra, rzecznik prasowy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu. – Stan pacjenta jest stabilny, jest on przytomny i został przewidziany do leczenia operacyjnego w trybie planowym. W szpitalu pozostanie kilkanaście dni.

Źródło Nto.pl/Mirela Mazurkiewicz

8382
Advertisement
Advertisement

Może Ci się spodobać

Z ostatniej chwili

Podczas wymiany windy w jednym z bloków na ul. Hubala w Opolu spadła z 9 piętra kabina windy osobowej razem z robotnikiem. Zdarzenie miało...