Skarżą się strażacy policjanci i pogotowie na nr 112 w Opolu

2018-08-16 | 2018-08-16 09:27:41 | Wejść: 5112

Od kwietnia połączenia na policyjny numer 997 są przekierowywane na 112, czyli do Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Policjanci narzekają, że zmiana wprowadziła chaos w ich pracy, ale na współpracę z dyspozytorami 112 narzekają także strażacy i ratownicy medyczni. CPR twierdzi, że mankamenty są na bieżąco poprawiane.Województwo opolskie jako drugie w Polsce wprowadziło przekazywanie połączeń z alarmowego numeru 997 na 112. Teraz osoba, która prosi o wsparcie policji, w pierwszej kolejności usłyszy dyspozytora Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Docelowo również numery alarmowe straży pożarnej i pogotowia (998 i 999) mają zostać przekierowane pod 112, by usprawnić system i uchronić dyżurnych wszystkich służb od bezzasadnych zgłoszeń, a takich jeszcze niedawno było ok. 80 proc.Problem w tym, jak twierdzą przedstawiciele wszystkich trzech służb, że z operatorami linii 112 trudno się współpracuje. – Nie dopytują się, o co chodzi, tylko po prostu przyjmują zgłoszenie. Czasami jedno zdarzenie przyjmowane jest kilka razy. Nie odróżniają kolizji od wypadku, przez co angażują znacznie większe siły, niż potrzeba – mówi jeden z opolskich policjantów.Jaki kolor samochodu?
– Zgłaszają pożar samochodu i podają jego kolor i numer rejestracyjny. Nierzadko przekazują nam formatkę (czyli informacja zawierająca dane zgłaszającego oraz opis zdarzenia – przyp. red.), z której nic nie wynika. Do formatki jest dołączone nagranie zgłoszenia, muszę je przesłuchać, bo nie wiem, o co chodzi, a czas ucieka – mówi jeden z dyżurnych straży pożarnej. – W przypadku zgłoszenia przez 112 nasze samochody wyjeżdżają w ciągu ok. 6 minut. Jeśli zgłaszający dzwoni bezpośrednio na 998, jestem w stanie wysłać strażaków w ciągu 1,5 minuty – zaznacza nasz rozmówca.Plusem przejęcia przyjmowania połączeń jest odsiewanie głuchych telefonów, fałszywych wezwań – mówi jeden z dyspozytorów ratownictwa medycznego. – Problem w tym, że połączenie ze 112 niepotrzebnie wydłuża czas. Dzwoniąc na 112, trzeba podać dane swoje i osoby poszkodowanej, lokalizację, wtedy połączenie zostaje przekierowane do nas i znowu trzeba powtórzyć to samo. W takich przypadkach ludzie reagują agresywnie, mówią, że np. dziecko im się dusi, a oni po raz kolejny muszą powtarzać, co się dzieje – podkreśla nasz rozmówca. – Operatorzy 112 nie mają takiego doświadczenia jak strażacy czy policjanci, którzy wiedzą, o co pytać, np. na którym piętrze pali się mieszkanie, czy w środku jest butla gazowa itd. To są lata praktyki i wykształcenie czy to policyjne, strażackie czy medyczne – podkreśla.
Ditmar Kurzał, kierownik Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Opolu, zgrzytami z linią 112 jest zaskoczony. – Cztery razy w roku spotykamy się z dyżurnymi policji, straży pożarnej i dyspozytorami medycznymi, by przedyskutować różne sytuacje, omówić, czy zostały dobrze zakwalifikowane. Dwa takie spotkania odbyły się w czerwcu, kolejne zaplanowane są na wrzesień. Jeśli na takich spotkaniach zauważymy jakieś niedociągnięcia, problemy z systemem, wówczas przekazujemy te dane do MSWiA – informuje.
Każdy ma priorytety
Kurzał zauważa, że operatorzy linii 112 muszą tak zadawać pytania zgłaszającemu, żeby dopasować informacje do wszystkich trzech służb. Jako jedyni co trzy lata muszą przechodzić recertyfikacyjny egzamin, którego żadna inna służba nie ma. – Najbardziej jaskrawym przypadkiem była sytuacja, gdy strażacy byli zaskoczeni, że operator przekazuje im kolor samochodu i jego numer rejestracyjny. Tymczasem dla policji to są podstawowe dane – mówi.Podczas warsztatów, w których uczestniczą dyżurni trzech służb, określony jest scenariusz zdarzenia i na jego podstawie każdy z dyżurnych zadaje pytania. Wtedy wyraźnie widać, że każda służba ma swój priorytet działania. Policjantów będzie interesował kolor pojazdu, strażaków, czy doszło w nim do wycieku, a ratowników medycznych – zaburzenia świadomości kierowcy – wylicza kierownik.Ditmar Kurzał przyznaje, że do zgrzytów między służbami dochodziło wcześniej, a teraz, jeśli pojawiają się jakieś wątpliwości, rozwiązywane są na bieżąco. – Nigdy do końca tak naprawdę nie wiadomo, co służby ratunkowe zastaną na miejscu zgłoszenia, operator przekazuje służbom to, co sam usłyszy od zgłaszającego – dodaje.
Telefon co 1,25 minuty
W Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Opolu na jednej zmianie pracuje pięć-sześć osób, jeśli wszyscy są zajęci, wówczas telefon odbiera pierwszy wolny operator w kraju. Średnio odbierają na dobę 1628 telefonów, z czego 60-70 jest z innych województw; wynika z tego, że każdy operator odbiera telefon co 1,25 minuty. Liczba nieuzasadnionych wezwań spadła do 56 proc. – Spotykałem się z głosami, że przyjmowanie zgłoszenia przez operatora 112 wydłuża proces wysyłania służb. Proszę jednak zwrócić uwagę, że w miejscowościach takich jak Krapkowice czy Prudnik pracuje tylko jeden dyżurny, czyli może odebrać tylko jeden telefon, tymczasem rozmowy na przykład z osobą, która chce się zabić, trwają nawet i 2 godziny. Przed uruchomienie CPR-ów ok. 40 proc. telefonów alarmowych nie było odbieranych przez służby. Teraz czas reakcji wbrew obiegowej opinii jest skrócony, operator odbiera zgłoszenie w ciągu maksymalnie 35 sekund, w przypadku gdy zgłoszenie przechodzi do innego CPR. Średni czas odbioru zgłoszenia w CPR w Opolu to 10 sekund – zauważa Ditmar Kurzał.
Zródło Wyborcza Opole
 
 


Reklama



Zdjęcia:


TAGI
112, opole, 999,998,997, operatorzy, zgłoszenia, policja, pogotowie, straz,
 

Tagi

Z całego tygodnia

  • Skatowali psa.Grozi im 5-lat więzienia
  • Pożar samochodu w czasie jazdy w Opolu
  • Wypadek w miejscowości Biadacz
  • Stulecie niepodległości świętowało Opole
  • Potracenie motorowerzysty który jechał z 9-letnim synem.
  • Zapraszamy na uroczystości.Program
  • Dachowanie na obwodnicy koło Turawa Park w Opolu
  • Znane są przyczyny wypadku na przejeździe kolejowym w Chmielowicach.
  • Zderzenie lawety z osobówką na DW417
  • Trudnili się sutenerstwem, stręczycielstwem i wymuszeniami w Opolu.Zostali zatrzymani przez antyterrorystów.
  • Pożar na terenie budowy nowo- powstałej bazie LPR-u
  • OBCHODY 100-LECIA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI - ZMIANY W ORGANIZACJI RUCHU DROGOWEGO
  • Zderzenie dwóch Audi na ul.Wrocławskiej w Opolu
  • Dachowanie 24-latka w Dobrzeniu Wielkim
  • Motocykliści nadal jeżdżą na naszych drogach.Prosimy o zerkanie w lusterka
  • reklama

    Zobacz też:


    | Wszelkie prawa zastrzeżone | kontakt: redakcja@prostozopolskiego.pl | reklama 533 245 028, zobacz ofertę reklamową | zobacz pedigree database
    12:13
       czwartek, 15 listopada 2018 roku