Wygrana na wyjeździe KPR Gwardii Opole

Ponad 2 tygodnie temu | 2019-11-14 12:15:40 | Wejść: 399

W 11. serii PGNiG Superligi wygrywamy na wyjeździe z Azotami-Puławy po rzutach karnych 4:2 (34:34).
Gdy dochodzi do meczu dwóch równorzędnych zespołów, każdy stan na boisku może być chwilowy. W pierwszych fragmentach spotkania wyglądaliśmy na parkiecie pewniej niż rywale, a w każdej akcji naszej drużyny było widać chęć wyszarpania jak najbardziej korzystnego rezultatu. Obiecująco - jak zwykle zresztą - zaczęli Działakiewicz i Zarzycki, którzy bardzo szybko ostrzelili bramkę gospodarzy z dystansu, notując pierwsze trafienia. Dłużni nie chcieli pozostać Morawski czy Jankowski, którzy również dołożyli po dwie bramki, doprowadzając momentami nawet do trzypunktowej przewagi. Wtedy nasze strzelby zacięły się, a puławskie odpaliły. Bezwględny w tych fragmentach rywalizacji był Seroka, swoje trzy grosze do dobrej gry ofensywnej gospodarzy dokładał Łangowski, a choć spektakularnych interwencji naszych bramkarzy w wielu momentach nie brakowało, patent na nich potrafił znaleźć również Przybylski czy Rogulski, po którego rzucie z 24. minuty podopieczni trenera Skórskiego po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie. Na nasze nieszczęście, zdołali je utrzymać już do końca pierwszej połowy. Wydawało się, iż ostatecznie będzie ono dwubramkowe, ale Jankowski ofiarnym rzutem w ostatnich sekundach trafił do siatki gospodarzy po raz czwarty, ustalając rezultat na 19:18 dla puławian.W pierwszych dziesięciu minutach drugiej odsłony mieliśmy kilka okazji, by ponownie objąć prowadzenie, tymczasem kilkadziesiąt sekund później przegrywaliśmy już 22:25. W kluczowym momencie, czyli tuż po tym, gdy po powrocie z szatni Zarzycki trzykrotnie pokonał bramkarza Azotów-Puławy, zabrakło nam koncentracji, by wykorzystać ,,swoje" w ataku. Nie raz już w tym sezonie w pozornie beznadziejnych sytuacjach pokazywaliśmy charakter i nie inaczej było tym razem. Dośc szczęśliwe trafienie Zembrzyckiego z drugiego końca boiska, potem Jankowski, Milewski i... 26:26! Gra zaostrzyła się, a przebieg spotkania nabrał takiego tempa, że w wielu momentach zawodnicy musieli się wzajemnie hamować, by zamiast chaotycznych kontr, przejść do skutecznego ataku pozycyjnego. Raz trafiali Gwardziści, raz puławianie. Raz myliliśmy się my, raz gospodarze. Emocje sięgały zenitu tym bardziej, że w 56. minucie meczu. po rzucie karnym Mauera, ponownie wyszliśmy na prowadzenie, umacniając je chwilę później dzięki przytomnej kontrze Milewskiego! Każdy, kto w tym momencie pomyślał o końcu emocji w tym widowisku, chwilę później mógł doznać prawdziwego wstrząsu. 2 trafienia puławian, zmarnowana sytuacja Jankowskiego, rzut karny dla gospodarzy i... parada ,,Keczupa"! To spotkanie nie mogło skończyć się inaczej - 34:34 i rzuty karne!
 
1:0 - ,,Jankes"!
 
1:1 - Kowalczyk.
 
2:1 - ,,Moraś"!
 
2:1 - pomyłka Rogulskiego.
 
3:1 - ,,Zarzyk"!
 
3:2 - Seroka.
 
3:2 - ,,Mokry" nie trafia.
 
3:2 - myli się Skwierawski i...
 
4:2!!!
 
,,Mały" - w swoim stylu - wykorzystuje rzut karny i kończy szalony mecz w Puławach!
 
Wygrywamy pierwszy z trzech pojedynków z Azotami i w dobrych nastrojach czekamy na pucharowe starcia.
 
Gwardia wystąpiła w składzie: Malcher, Zembrzycki 1, Balcerek - Lemaniak, Siwak, Zarzycki 8, Małecki, Mokrzki 2, Zieniewicz 1, Jankowski 6, Kawka, Mauer 4, Milewski 4, Morawski 2, Działakiewicz 6, Skraburski.
 
Trener: Rafał Kuptel


Reklama



Zdjęcia:


TAGI
gwardia opole, mecz, karne,
 

Tagi

Z całego tygodnia

  • Napad na bank Opole-Czarnowąsy
  • To zdjęcie daje do myślenia.
  • Nietypowa interwencja strażaków w Tarnowie Opolskim
  • Do 8-lat więzienia grozi kierowcy ciężarówki za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
  • 13-latek padł ofiarą wyłudzenia rozbójniczego.
  • NIETRZEŹWY PROWADZIŁ BLISKO 100-TONOWY SKŁAD TOWAROWY
  • Wypadek oznakowanego radiowozu na skrzyżowaniu w Opolu.(wideo)
  • Zderzenie 3 aut na wiadukcie na ul. Nysy Łużyckiej w Opolu
  • 50-letni mężczyzna został przysypany podczas prac budowlanych.Na miejscu lądował LPR
  • Trzech złodziei złapanych za notoryczne kradzieże.
  • Wypadek na obwodnicy Nysy.Kobieta jechała autem pod prąd.
  • Zderzenie busa z osobówką na DK45.Dwie osoby poszkodowane w tym dziecko.
  • 73-latek po pijaku dachował na DK45 w miejscowości Jełowa
  • Gwardia minimalnie gorsza od Górnika
  • 62-latek po pijaku wjechał w 3 auta.Jedna osoba została ranna.
  • reklama

    Zobacz też:


    | Wszelkie prawa zastrzeżone | kontakt: redakcja@prostozopolskiego.pl | reklama 533 245 028, zobacz ofertę reklamową | zobacz pedigree database
    07:04
       sobota, 14 grudnia 2019 roku